BB Cream - recenzja :)

W najnowszym Katalogu Oriflame nr 11/2013 znajdziemy na pierwszych stronach NOWOŚĆ - BB Cream, który reklamuje Anna Mucha.
Zawsze byłam sceptycznie nastawiona do produktów 2w1 itp., nie dawały takich efektów, jakie bym chciała. A tu proszę - produkt 5w1, zastępujący krem nawilżający, podkład, korektor, rozświetlacz i krem z filtrem SPF, a do tego tak niska cena - w Katalogu jedyne 19.90 zł. Pierwsza myśl - nie dość że tak tanie, to jeszcze 5w1, a co jest do wszystkiego, to jest do niczego. Pomimo wielkiego zainteresowania kremami BB na rynku, długo się zastanawiałam nad kupnem swojego - wolałam wydać 25zł na krem z filtrem, 20zł na korektor, 40zł na rozświetlacz i przede wszystkim min. 35zł na podkład niż dać 20zł za coś co może mi te 4 produkty zastąpić. No ale w końcu się skusiłam i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i zamierzam kupić kilka sztuk na zapas, ze względu na taką promocję. Opakowanie jest przepiękne - produkt wygląda jak "krem z apteki":
Pomimo tego, że krem wydać Wam się może malutki, to jest to faktycznie 30ml i jest bardzo wydajny.

Na rynku macie BB Creamy w dwóch rodzajach. Najczęściej spotykane BB w sklepach to zwykłe Beauty Balm, rzadko kiedy znajdziecie Blemish Balmy. Jaka jest różnica między nimi?

Beauty Balm:
Nawilża, ujednolica koloryt, rozświetla, zmniejsza  widoczność zmarszczek i zapewnia skórze odpowiednią ochronę przeciwsłoneczną

Blemish Balm:
Nawilża, mocno pokrywa wszelkie niedoskonałości przy czym daje efekt świetlistej skóry oraz zapewnia wysoka ochronę przeciwsłoneczną.


BB Cream od Oriflame, to produkt, który łączy w sobie cechy jednego i drugiego, czyli:
•Mocno pokrywa wszelkie niedoskonałości skóry, a więc jest dokładnie taki jak jego prototyp
•Daje efekt świetlistej skóry i jest niewidoczny na twarzy

I faktycznie tak jest! Zauważylam na swojej skórze efekt rozświetlenia, do tego pomimo że dobrze kryje on niedoskonałości (tak samo jakbym użyła korektora i podkładu), to jest niewidoczny na twarzy - daje efekt zdrowej, naturalnej cery!

Co wyróżnia ten krem spośród innych dostępnych na rynku? Poniżej porównanie z kremem BB z Avonu:


 
Bardziej podoba mi się przedstawienie produktu w Katalogu Avon, ale pozostałe 3 argumenty przemawiają zdecydowanie za kremem z Oriflame:
- CENA - w Avon 25.00zł, w Oriflame - 19.90zł
- WYBÓR ODCIENI - w Avon - 1, a w Oriflame - aż 3! (w ogóle zdecydowana większość BB na rynku ma tylko 1 odcień)
- ŁĄCZY CECHY BEAUTY & BLEMISH BALM - krem z Avonu to jedynie Beauty Balm.

Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć sobie odcienie kremu z Oriflame:
Ja osobiście używam tego najjaśniejszego, ponieważ na twarzy on się utlenia i po 3-4 minutach ciemnieje - więc polecam Wam wybrać odcień o ton jaśniejszy od Waszej cery.

Wg mnie to ABSOLUTNY MUST HAVE TEGO LATA :) !

Polecam Wam bardzo mocno, sądzę, że będziecie równie zadowolone z zakupu jak ja.
Kasia

P.S. Kremy możesz kupić za 15.31zł na stronie www.klubori.pl - wystarczy zarejestrować się jako KLIENT VIP. Nie musisz być Konsultantem ani zamawiać co miesiąc, aby mieć dostęp do wyjątkowych produktów Oriflame -23% taniej :)

Recenzja - kojący żel z aloesem


Na początek całkiem miły skład:
Aloe Barbadensis Extract - TAK TAK, na pierwszym miejscu w składzie, działa osłaniająco, zmiękczająco, przeciwzapalnie, odkażająco i regenerująco. Zalecany do pielęgnacji skóry tłustej, z trądzikiem, po goleniu. , Aqua, Butylene Glycol, Glycerin, Methyl Gluceth-20,Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Imidazolidinyl Urea,
Allantoin - działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga procesy regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje proces gojenia się ran, działa silnie nawilżająco, Sodium Hydroxide, Disodium Edta, Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben,
Arnica Montana Extract - wzmacnia i uszczelnia ściany naczyń włosowatych, działa przeciwobrzękowo i przeciwzapalnie, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Ci 15510, Ci 42090
Wg producenta: Delikatny, bezzapachowy żel o 80% zawartości organicznego ekstraktu z aloesu. Koi i przywraca równowagę zmęczonej, podrażnionej skórze. Przynosi natychmiastową ulgę!
Żel ten znalazł się u mnie przypadkowo, ale postanowiłam go wypróbować. Najważniejsze dla mnie było to, aby NIE ZAPYCHAŁ i tego też nie robi:)
Wg mnie:
+nawilża
+koi(stosuję głównie na noc, rano zaczerwienienia są mniejsze)
+nie zapycha
+ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy
+jest wydajny
+w promocji można kupić go za ok. 12-15zł (cena regularna 25zł)
I jeszcze dodam,że ma szerokie zastosowanie, bo jest też ponoć dobry na ukąszenia komarów i na oparzenia (np na podrażnioną skórę po opalaniu).
Sama go w ten sposób nie stosowałam,ale takie czytałam opinie :)
Polecam! Asia
www.my.oriflame.pl/asienkaa

Dni Piękna - Dzień Mamy

Dziś odbyło się w naszym biurze kolejne spotkanie z cyklu "Dni Piękna" - tym razem z okazji Dnia Mamy. Osoby z naszego zespołu otrzymały kilka wejściówek, które podarowały swoim mamom, sąsiadkom, przyjaciółkom mam...
Startowałyśmy o 12:00. Pod biurem byłam z Karoliną dopiero o 11:45 (Kasia była już wcześniej i zajęła miejsce nam miejsce na parkingu :P), bo niestety w Auchan trafiłyśmy na sporą kolejkę przy kasach, a koniecznie chciałyśmy kupić sok tłoczony, który polecał nam Ambasador Wellness - pan Mietek Tusk:


Nie zdażyłyśmy podejść do drzwi, a tu już czekały na nas Panie z biletami :) Ja jako Dyrektor Klubu Oriflame i właściciel Warsztatów Kosmetycznych przywitałam gości i zaprosiłam do stanowisk. Zaczęłyśmy od zabiegu dotleniającego na twarz, który poprowadziła moja wspaniała Instruktorka z zespołu - Kasia Dziarkowska.


Na początku Panie przystąpiły do demakijażu i ze skupieniem i zaciekawieniem słuchały wszystkich wskazówek od Kasi, jak prawidłowo taki zabieg wykonać.


Kolejnym krokiem był peeling. Wybrałyśmy serię Diamond Cellurar - idealną dla skóry dojrzałej, ale nie tylko - peelingi są na skórze tylko kilka minut i ze względu na ten krótki czas kontaktu z naszą cerą, nie są ściśle przypisane do wieku, więc mogą być stosowane przez panie w każdym wieku. Dlatego też z tego peelingu skorzystała również Madzia z naszego zespołu - urocza 20-letnia blondynka z Goszczyna, która jest z nami od kilku dni :) Innym powodem, dla którego wybrałyśmy peeling diamentowy, jest świetna promocja w aktualnym Katalogu 8 - przy zakupie odżywczego kremu na noc z serii Diamond Cellurar, otrzymamy ten peeling GRATIS!!! A my kobiety uwielbiamy przecież diamenty i prezenty :)

Następnie po oczyszczonej skórze przyszedł czas na maseczkę dotleniającą z serii Oxygen Boost. Działanie jej Panie mogły odczuć natychmiastowo - uczucie mrowienia i silnego dotlenienia.

Recenzja - balsamy do ust Pure Nature

Ulubione balsamy do ust!
Dwa balsamy z serii Pure Nature.

1. Wygładzający balsam do ust z organicznymi ekstraktami z jagód acai i granatu

"Balsam barwiący usta na czerwony kolor zawiera antyoksydanty, które pomagają chronić je przed wolnymi rodnikami. Dodatkowo sprawia, że stają się gładkie."
Zgadzam się, świetnie nawilża i bardzo delikatnie barwi usta, po prostu podkreśla ich kolor. Efektu nie pokaże, bo właśnie mi się ta pomadka skończyła.

2. Kojący balsam do ust z organicznymi ekstraktami z aloesu i arniki
"Łagodzący, połyskujący balsam z wyciągiem z arniki i aloesu. Pozostawia skórę warg nawilżoną, ukojoną i idealnie miękką."
Ten balsam jest bezbarwny i tak samo świetnie nawilża i chroni.


•    Oba kosmetyki są świetne na zimę, chronią usta i pozostawiają je nawilżone.
•    Każdy z nich ma po 4,5g, są wydajne.
•    Cena regularna to 11zł,często są w promocji po 5,90zł


Naprawdę polecam, ja używam ich cały czas!
Asia www.my.oriflame.pl/asienkaa
P.S. Do 9 czerwca balsam do ust z jagodami acai jest w promocji za 5.31 zł :) Możecie go kupić po zarejestrowaniu na mojej stronie, dostawa do domu gratis. Możecie zrobić jednorazowe zakupy lub kupować co jakiś czas, od razu jest zniżka -23% na wszystko :)

Problem – suche włosy. Recenzja olejku do włosów.


Problem – suche włosy.

Dziś przetestowałam dla Was,no i dla siebie ;) produkt z serii Nature Secret „Hot Oil” z pszenicą i kokosem do włosów suchych i zniszczonych.



Opis producenta:
Odżywcza kuracja stosowana by wygładzić i dodać blasku włosom suchym i zniszczonym. Umieść zamkniętą tubkę w gorącej wodzie na minutę. Otwórz, rozprowadź zawartość na mokrych włosach, po minucie spłucz. Następnie umyj włosy szamponem. 15 ml
Cena standardowa olejku – 6zł. Ja kupiłam go w kat.7 z rabatem za 2,77zł :)

Tubkę z olejkiem należy włożyć do gorącej wody ale nie musi to być wrzątek  wystarczy gorąca woda z kranu. Mam włosy długie jednak te 15ml pokryło je całe. Trzymałam kurację nieco dłużej niż zalecenia czyli zamiast 1min. to ok 3min i nie dla kaprysu a bardziej z niedowierzania  że taki specyfik poradzi sobie z moimi dość mocno przesuszonymi rozjaśnianiem, farbowaniem i innymi zabiegami włosami.
Olejek nie jest tłusty (dziwne co nie?) więc bardzo dobrze zmył go szampon do włosów (również z serii Nature Secret z jojobą i mango). Zwykle po użyciu szamponu nakładam jeszcze odżywkę ze spłukiwaniem ale dziś tego nie zrobiłam właśnie po to aby sprawdzić jaki będzie wygląd/stan moich włosów po użyciu olejku:)

Efekt:
Rozczesałam włosy!!! :D Bez wyrywania i szarpania.Włosy są miękkie,nawilżone, bez efektu siana. No i rewelacyjnie pachną kokosem!!! Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu kto ma problem suchych włosów. :)

P.S Dzień później... włosy nadal miękkie, również po umyciu rozczesałam bez problemu. To działa! :D

buziaki
Kasia od Lorka