Dziś odbyło się w naszym biurze kolejne spotkanie z cyklu "Dni Piękna" - tym razem z okazji Dnia Mamy. Osoby z naszego zespołu otrzymały kilka wejściówek, które podarowały swoim mamom, sąsiadkom, przyjaciółkom mam...
Startowałyśmy o 12:00. Pod biurem byłam z Karoliną dopiero o 11:45 (Kasia była już wcześniej i zajęła miejsce nam miejsce na parkingu :P), bo niestety w Auchan trafiłyśmy na sporą kolejkę przy kasach, a koniecznie chciałyśmy kupić sok tłoczony, który polecał nam Ambasador Wellness - pan Mietek Tusk:
Nie zdażyłyśmy podejść do drzwi, a tu już czekały na nas Panie z biletami :) Ja jako Dyrektor Klubu Oriflame i właściciel Warsztatów Kosmetycznych przywitałam gości i zaprosiłam do stanowisk. Zaczęłyśmy od zabiegu dotleniającego na twarz, który poprowadziła moja wspaniała Instruktorka z zespołu - Kasia Dziarkowska.
Na początku Panie przystąpiły do demakijażu i ze skupieniem i zaciekawieniem słuchały wszystkich wskazówek od Kasi, jak prawidłowo taki zabieg wykonać.
Kolejnym krokiem był peeling. Wybrałyśmy serię Diamond Cellurar - idealną dla skóry dojrzałej, ale nie tylko - peelingi są na skórze tylko kilka minut i ze względu na ten krótki czas kontaktu z naszą cerą, nie są ściśle przypisane do wieku, więc mogą być stosowane przez panie w każdym wieku. Dlatego też z tego peelingu skorzystała również Madzia z naszego zespołu - urocza 20-letnia blondynka z Goszczyna, która jest z nami od kilku dni :) Innym powodem, dla którego wybrałyśmy peeling diamentowy, jest świetna promocja w aktualnym Katalogu 8 - przy zakupie odżywczego kremu na noc z serii Diamond Cellurar, otrzymamy ten peeling GRATIS!!! A my kobiety uwielbiamy przecież diamenty i prezenty :)
Następnie po oczyszczonej skórze przyszedł czas na maseczkę dotleniającą z serii Oxygen Boost. Działanie jej Panie mogły odczuć natychmiastowo - uczucie mrowienia i silnego dotlenienia.
Problem – suche włosy.
Dziś przetestowałam dla Was,no i dla siebie ;) produkt z serii Nature Secret „Hot Oil” z pszenicą i kokosem do włosów suchych i zniszczonych.
Opis producenta:
„Odżywcza kuracja stosowana by wygładzić i dodać blasku włosom suchym i zniszczonym. Umieść zamkniętą tubkę w gorącej wodzie na minutę. Otwórz, rozprowadź zawartość na mokrych włosach, po minucie spłucz. Następnie umyj włosy szamponem. 15 ml „
Cena standardowa olejku – 6zł. Ja kupiłam go w kat.7 z rabatem za 2,77zł :)
Tubkę z olejkiem należy włożyć do gorącej wody ale nie musi to być wrzątek wystarczy gorąca woda z kranu. Mam włosy długie jednak te 15ml pokryło je całe. Trzymałam kurację nieco dłużej niż zalecenia czyli zamiast 1min. to ok 3min i nie dla kaprysu a bardziej z niedowierzania że taki specyfik poradzi sobie z moimi dość mocno przesuszonymi rozjaśnianiem, farbowaniem i innymi zabiegami włosami.
Olejek nie jest tłusty (dziwne co nie?) więc bardzo dobrze zmył go szampon do włosów (również z serii Nature Secret z jojobą i mango). Zwykle po użyciu szamponu nakładam jeszcze odżywkę ze spłukiwaniem ale dziś tego nie zrobiłam właśnie po to aby sprawdzić jaki będzie wygląd/stan moich włosów po użyciu olejku:)
Efekt:
Rozczesałam włosy!!! :D Bez wyrywania i szarpania.Włosy są miękkie,nawilżone, bez efektu siana. No i rewelacyjnie pachną kokosem!!! Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu kto ma problem suchych włosów. :)
P.S Dzień później... włosy nadal miękkie, również po umyciu rozczesałam bez problemu. To działa! :D
buziaki
Kasia od Lorka